Acton Institute for the Study of Religion & Liberty

Site Map | Contact Us
About Book Shoppe Calendar Programs Policy Publications Press Research Audio Discuss Contribute
Home ›› Polish

O moralnym uzasadnieniu kapitalizmu

Z katolickim ks. Robertem A. Sirico, współzałożycielem i prezesem Instytutu Actona do Badań nad Religią i Wolnością rozmawia Tomasz Teluk

Drogi Ojcze, proszę wytłumaczyć dlaczego Nauka Społeczna Kościoła Katolickiego jest pełna idei, które moglibyśmy określić, jako socjalistyczne?

Istnieje naturalnie wiele definicji socjalizmu. W pewnych krajach termin posiada konotację z każdym działaniem politycznym o orientacji humanitarnej. Lecz, jeśli używamy tego słowa w czystym sensie historycznym, bazując na wizji jego współczesnych fundatorów, znaczy ono kolektywne posiadanie środków produkcji, upadek rodziny oraz wyzbycie się wiary religijne. Kościół Katolicki opowiedział się zdecydowanie przeciwko socjalizmowi, od początku popularyzacji tych idei od XIX w. po czasy współczesne. Papież Leon XIII w encyklice z 1878 r. nazwał socjalizm „nikczemną” i „wywrotową” ideologią, która „zagraża destrukcją społeczeństwa obywatelskiego”. Podczas bieżącego pontyfikatu, Jan Paweł II stale walczył z socjalizmem, który jest całkowicie odmienny z katolickim rozumieniem wolności, co naświetlił w dziele Centesimus Annus. Teologowie, począwszy od Ojców Kościoła po późnośredniowiecznych myślicieli, opowiadali się za prywatną własnością i wolnością gospodarczą, idami, zupełnie obcymi dla socjalizmu. Wreszcie, ideologia socjalistyczna, rozumiana tak jak ją zdefiniowałem, jest całkowicie sprzeczna z wiarą katolicką. Jest prawdą, że wielu katolickich naukowców zajmujących się Nauką Społeczną Kościoła, wierzyło, że pewne elementy socjalizmu mogą być połączone z gospodarką rynkową. Pozostałościami po szkole „oswobodzenia” jest odchodzenie od radykalizmu na rzecz podejścia socjaldemokratycznego. W mojej opinii jest to połączenie chwiejne. Kluczowym problemem jest zniekształcenie ewangelii, aby pomóc ubogim w tworzeniu państwa redystrybucyjnego.

Czy widzi ksiądz jakąkolwiek szansę na zmianę myślenia kleru? Być może powrót do prac scholastyków mógłby okazać się pomocny?

Zasadniczym problemem jest ogólny brak znajomości ekonomii i osiągnięć tradycji liberalnej. Problemem, z którym powinniśmy się zmierzyć jest edukacja. Ekonomiści nauczają, że granice działalności państwa  nie powinny naruszać struktury rzeczywistości. Na przykład, wykazują, że za pomocą kontroli cen nie można osiągnąć celów, które się stawia. W miejsce bardziej sprawiedliwej dystrybucji, coraz większej obfitości dóbr, tworzą się marnotrawione nadwyżki i niedobory. Wszystkiego można dowiedzieć się poznając nauki ekonomiczne. Natomiast w tradycji liberalnej wielu kleryków po prostu nie jest świadomych, jakie skutki przyniesie wolność w społeczeństwie. Oczywiście powrót do dzieł scholastyków byłby pomocny. To kontynentalni teologowie naśladujący tradycję św. Tomasza dostrzegli wysiłek otaczającego ich świata wzrastającego w największym dobrobycie niż kiedykolwiek wcześniej. Ich naturalna ciekawość doprowadziła do wnikliwych badań nad istotą cen, pieniądza, inwestycji, posiadania, wymiany i handlu międzynarodowego. Efektem były narodziny nauk ekonomicznych, takich, które znamy. Józef Schumpeter nazwał scholastyków pierwszymi ekonomistami. Instytut Actona ciężko pracuje nad tym, aby ich prace ujrzały światło dzienne i publikacje były dostępne w wielu językach.

Czy kapitalizm jest niemoralny, dobrobyt jest złem, a zysk – grzechem?

Nic podobnego. Kapitalizm, właściwie rozumiany, jest niczym innym, jak formą społecznej współpracy w ramach dobrowolności i poszanowania własności prywatnej. System nazwany został „kapitalizmem” ze względu na błędne marksistowskie rozumowanie, że wymiana gospodarcza skutkuje systematycznym wyzyskiem robotników przez kapitalistów. Musimy pamiętać, że marksiści przewidywali, że wolnorynkowa gospodarka spowoduje masową biedę i doprowadzi do rewolucyjnego obalenia kapitalistów przez robotników. Zamiast tego rewolucje, które obserwujemy w obecnych czasach prowadzone są przez zwykłych ludzi, przeciwko rozmaitym dyktatorom rządzącym pod różnie nazywanymi rodzajami socjalizmu. Nie trzeba też tłumaczyć, że gospodarka rynkowa nie prowadzi do biedy, lecz do bogactwa. Jeśli chodzi o dobrobyt i zysk, mogę tylko być echem słów papieskich. Na ma nic złego we własności. To istota wzrostu gospodarczego. Nie ma nic złego w działaniu dla zysku, który jest niczym innym, jak znakiem roztropnego inwestowania i dobrego zarządzania. Niewłaściwe może być przywiązanie to tego, że lepiej mieć, niż być. Gospodarka wolnorynkowa jest strukturą, która dostosowuje się do wartości uczestników rynku. Co prowadzi do złych wyników, i tak się dzieje, jest oddanie się złym wartościom, a nie złym instytucjom.

Czy socjalizm jest niemoralny? Czy ideologia socjalistyczna powinna zostać potępiona?

Każdy system rządu i ekonomii, powstały z dyktatury i despotyzmu, systematycznie łamiący prawo do gospodarczej inicjatywy człowieka, powinien być potępiony. Powiedzmy szczerze, że wielu, bardzo wielu ludzi jest wciąż przywiązanych do idei socjalistycznych. Potrzebne jest więc nie potępienie, ale edukacja.

Czy w opinii księdza nauczanie papieża Jan Pawła II przyczynia się do zrozumienia natury kapitalizmu?

W większości na pewno. Jego pisma wprowadziły do Nauki Społecznej Kościoła idee podziału pracy, główną rolę przedsiębiorczości we wzroście gospodarczym, wagę rodziny, jako jednostki gospodarczej, moralny imperatyw stabilności pieniądza, niezastąpioną rolę cen, niebezpieczeństwa państwa opiekuńczego, manowce mentalności biurokratycznej. Papież przywrócił także nauczanie tematów własności prywatnej i praw pracowników i właścicieli. Jan Paweł II przekazał światu niezwykle ważne rzeczy na temat niepowodzeń merkantylizmu i teorii ewangelizacyjnych, które wykluczyły liderów społecznych i właścicieli. Jego dzieła na temat konsumpcjonizmu są również bardzo cenne, szczególnie w odniesieniu do Zachodu, gdzie konsumpcja jest często postrzegana jako cel sam w sobie.

Czy zauważa Ojciec sprzeczności między religią katolicką a moralnością kapitalistyczną? Przykładowo w Słowie Bożym odnajduje się nakazy altruistycznych działań na rzecz bliźnich. W teorii ekonomii wolnorynkowej, człowiek działa dla zysku, przeważnie we własnym interesie. Z innej strony zbawienie jest procesem indywidualnym. Dobroczynność jest natomiast bardziej efektywna, gdy jesteśmy zamożni.

Odrzucam przekonanie, że wolny rynek powoduje, że stajemy się egoistyczni. Egoizm jest oznaką grzechu, która pojawia się w każdym społeczeństwie. Nie jest oczywiste, że egoizm jest rozpowszechniony w konkretnym systemie społecznym, czy w określonej klasie ludzi. Gospodarka rynkowa wymusza na przedsiębiorcach wpierw służenie innym, potem sobie. Przedsiębiorcy dokonują wielkiego poświęcenia, aby to robić. Na tych samych zasadach dobroczynność jest konieczna w każdym społeczeństwie. Także w najbogatszych społeczeństwach istnieją ludzie, pozbawieni błogosławieństwa dobroczynności.

Jezus powiedział: oddajcie Bogu, co boskie, Cezarowi, co cesarskie. Co ksiądz myśli o podatkach? Czy opodatkowanie jest uzasadnione, czy niemoralne? Kościół jest wspomagany przez dobrowolne datki. Być może dlatego przetrwał w stabilnej sytuacji finansowej przez ponad dwa tysiąclecia?

Biblia nie mówi jaka jest sprawiedliwa stawka sprawiedliwa stawka podatkowa. Apostołowie nie byli reformatorami fiskalnymi. To, o czym mówią słowa Jezusa jest separacją królestwa: bożego i człowieczego. Nie każda moralna instytucja, skierowana do wiernych powinna być odnoszona do państwa. Stąd wynik, że państwo musi być ograniczone w ten sposób, aby nie kolidowała z wolnością Kościoła. Z ekonomicznego punktu widzenia, wysokie podatki są niezwykle szkodliwe, ponieważ ograniczają źródło gospodarczego wzrostu, napędzane prywatnymi inwestycjami. Z perspektywy moralnej, opodatkowanie może doprowadzić do masowego zubożenia. Istnieje punkt, po którego przekroczeniu podatki przestają spełniać określone funkcje, stając się instrumentami służącymi do konfiskaty prywatnego mienia. W moim odczuciu, podatki powinny być jak najniższe, a własność prywatna powinna być tak samo chroniona przed władzą publiczną, jak przed wyzyskiem prywatnym.

Nazywa Ojciec działalność przedsiębiorcy „powołaniem”. Czy wyprowadza ksiądz tę myśl z biblijnej Przypowieści o Talentach?

Tak wiele możemy nauczyć się z tej przypowieści. Sługa, który został potępiony, nie zrobił rzeczywiście nic innego, jak zaniedbał inwestowanie powierzonych pieniędzy. Został on wywołany przez właściciela i zapytany dlaczego nie zdeponował kapitału u bankierów, co przyniosłoby mu rynkowy zwrot z inwestycji. Podczas, gdy sługa który zainwestował mądrze i zainkasował zysk, otrzymał pochwałę, jako dobry i wierny. Oczywiście nadrzędnym celem tej przypowieści nie jest doradztwo inwestycyjne. Lecz po zrozumieniu przekazu duchowego, powinniśmy docenić zrozumieć tę lekcję ekonomii, że mądre i roztropne zarządzanie finansami nie wyklucza wysokiego zwrotu z inwestycji.

Czy myśli ksiądz, że można rozdzielić moralność od ekonomii?

Dla celów badań naukowych jest to możliwe, tak jak oddziela się medycynę od moralności. Przeciwnie do poglądów większości ekonomistów, w praktyce staje się to niemożliwe, bowiem mamy do czynienia z istotami ludzkimi, stworzonymi na obraz i podobieństwo Boga. Ekonomiści zdają się o tym zapominać. Papież ma racje mówiąc, że każda decyzja ekonomiczna zawiera w sobie pierwiastek moralny.

Czy bogaty biznesmen ma szansę zostać zbawiony i dostać się do raju?

Zamożność sama w sobie, nie promuje, ani nie wyklucza osoby. Ostateczne przeznaczenie każdego z nas decyduje się między człowiekiem a Bogiem, a w Bogu, wszystko jest możliwe.

Serdecznie dziękuję za rozmowę. 

Sylwetka

Ks. Robert A. Sirico studiował na Katolickim Uniwersytecie Ameryki, Uniwersytecie Południowej Kalifornii oraz na Uniwersytecie Londyński. Oddał się poszukiwaniom teologicznym, a także naukom społecznym, w szczególności ekonomii. Został uhonorowany doktoratami honoris causa w zakresie etyki chrześcijańskiej przez Franciszkański Uniwersytet w Steubenville oraz w zakresie nauk społecznych przez Universidad Francisco Marroquin. Jest członkiem Mont Pèrelin Society. Jest autorem wielu publikacji. Często gości na łamach The Wall Street Journal, Forbes, The Washigton Times, National Review.

W 1990 założył Instytut Actona do Badań nad Religią i Wolnością. Inspiracją działania placówki są dzieła Lorda Actona, zawarte w motto: „Wolność jest warunkiem, który ułatwia sumieniu kierowanie ludzkim działaniem”. Skupieni w Instytucie naukowcy uważają, że poprzez wiarę człowiek przyjmuje obiektywną strukturę moralności, która może kierować jego wolną wolę w kierunku dobra. Pracownicy organizacji starają się łączyć wiarę z rozumem. W Instytucie znajduje się także pionierski Ośrodek Personalizmu Ekonomicznego.  Strona internetowa Instytutu Actona znajduje się pod adresem www.acton.org

www.acton.org

About | Book Shoppe | Calendar | Programs | Policy | Publications | Press | Research | Audio | Discuss | Support

Acton Institute for the Study of Religion and Liberty
161 Ottawa NW, Ste. 301 • Grand Rapids, MI 49503
phone: (616) 454-3080 • fax: (616) 454-9454 • email: info@acton.org
Site Map | Contact Us